czw, 21 maj 2026, 0:48 CEST, NY 18:48, Londyn 23:48, Tokio 7:48, ^SPX +1.08% | Przegląd wiadomości (Wszystkie Biznes) | |
Ekspert: były prezydent Bułgarii Rumen Radew pewnie chciałby zostać drugim Orbanem, ale szanse na to są nikłe PAP - Świat 19 kwi 2026, 12:06
19.04.2026, Sofia (PAP) - Rumen Radew, były prezydent Bułgarii i lider sondaży sprzed niedzielnych wyborów parlamentarnych, pewnie chciałby zostać drugim Viktorem Orbanem, ale nie sądzę, żeby było to możliwe - ocenił w rozmowie z PAP Christo Panczugow z Nowego Uniwersytetu Bułgarskiego (NBU) w Sofii.W niedzielę nad ranem w Bułgarii rozpoczęło się głosowanie w ósmych w ciągu ostatnich pięciu lat wyborach parlamentarnych. Do przedterminowych wyborów doprowadziła dymisja rządu Rosena Żelazkowa, który ugiął się pod presją masowych protestów społecznych z końca 2025 r. Przedwyborcze sondaże przewidywały zwycięstwo koalicji Postępowa Bułgaria pod przewodnictwem Rumena Radewa, dając mu od 32 do 34 proc. poparcia.Radew w przeszłości wypowiadał się krytycznie wobec pomocy militarnej udzielanej Ukrainie, zarzucając w 2023 r. jako prezydent rządowi Bułgarii "traktowanie krajowych zapasów broni jako magazynu zagranicznej armii". W tym samym roku oskarżył Kijów o "chęć kontynuowania wojny, za którą płacą Europejczycy".Pytany o to, czy Radew może stać się "drugim Orbanem", Panczugow zażartował, że pewnie sam polityk "by tego chciał". - Nie sądzę jednak, że jest to możliwe. W odróżnieniu od Orbana, Radew nie uderza tak mocno w nacjonalistyczne tony. Bazuje na populizmie i eurosceptycyzmie, ale w jego przekazie nie ma silnych akcentów ideologicznych, jak u Orbana z jego koncepcją nieliberalnej demokracji oraz naciskami na obronę węgierskiej kultury. Te kwestie nie znalazły jeszcze miejsca w bułgarskiej debacie, a w kraju panuje silne przywiązanie do UE - podkreślił badacz z NBU.Rozmówca PAP przyznał jednak, że ewentualny rząd Radewa byłby "ostrożnie eurosceptyczny w tematach, które mogą uchodzić za kontrowersyjne, m.in. w kwestii wojny na Ukrainie". - Jednocześnie mielibyśmy do czynienia z proeuropejskim stanowiskiem w innych ważnych dla Wspólnoty kwestiach - dodał.- Obecnie w społeczeństwie bułgarskim utrzymuje się silny proeuropejski konsensus. Dlatego rządowi, niezależnie od tego, kto by go tworzył, trudno byłoby odwrócić tę relację. W przypadku takich prób spodziewałbym się mocnego oporu społecznego, jak ten, który doprowadził do dymisji ostatniego rządu - zauważył Panczugow.- Biorąc to wszystko pod uwagę, trudno byłoby jakiemukolwiek politykowi w Bułgarii stworzyć taki wizerunek i pozycję, jaką miał Orban na Węgrzech - podkreślił.Bułgarski politolog przyznał, że debata publiczna wokół Unii Europejskiej w kraju "jest zdominowana przez głosy eurosceptyczne i prorosyjskie".- Prawica koncentruje się na krytyce przyjęcia przez Bułgarię euro wraz z początkiem tego roku. Temat ten utrzymuje się nawet po tym, gdy euro zostało już przyjęte. Partie proeuropejskie nie walczą z tymi tendencjami, niespecjalnie też podnoszą tematy, którymi żyje UE, chociaż oczywiście podkreślają przywiązanie Bułgarii do Wspólnoty - zaznaczył rozmówca PAP.Ocenił, że "unijna waluta stała się dla niektórych ugrupowań kozłem ofiarnym, na którym mogą koncentrować krytykę wobec UE, nie wyglądając jednocześnie na zbyt prorosyjskich czy sprzeciwiających się UE w całości".- Głosy krytyczne wobec UE nie miały dotąd w Bułgarii konkretnych tematów, które przyciągały uwagę i znajdowały oddźwięk w społeczeństwie. Pierwszym z nich stało się przyjęcie unijnej waluty - wyjaśnił Panczugow.Mówiąc o stosunku Radewa do UE, ekspert przypomniał, że "chociaż on sam niespecjalnie się na tym temacie skupiał, to jego koalicja mocno koncentrowała się na sceptycyzmie wobec UE i stosunkach z Rosją".Panczugow podkreślił, że w przypadku utworzenia rządu z Postępową Bułgarią jako głównym ugrupowaniem, przyszła polityka zagraniczna Sofii będzie w dużej mierze zależeć od mniejszych koalicjantów. - Jedną z możliwości jest stworzenie większości z proeuropejskimi głosami, jak na przykład koalicją Kontynuujemy Zmiany-Demokratyczna Bułgaria. W tym scenariuszu głosy eurosceptyczne podporządkowałyby się podejściu proeuropejskiemu - ocenił badacz.- Drugą opcją jest koalicja z nacjonalistycznym Odrodzeniem lub Bułgarską Partią Socjalistyczną, co wzmocniłoby tendencje eurosceptyczne - dodał.Głosowanie trwa do godz. 20 czasu lokalnego (godz. 19 w Polsce) z możliwością przedłużenia o godzinę w lokalach, w których nie wszyscy wyborcy stojący w kolejce zdążyli oddać głos. Wyniki powinny być znane w niedzielę w nocy lub w poniedziałek.Z Sofii Jakub Bawołek (PAP)jbw/ rtt/ Zamieszczone na stronach internetowych portalu Stooq materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisu Informacyjnego PAP, będącego bazą danych, którego producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa SA z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Stooq na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione.
RSS
| |
SpaceX składa wniosek o notowanie na Nasdaq, może zadebiutować w czerwcu śro, 20 maj - PAP | Turcja - Rząd zaproponował budowę rurociągu, by wzmocnić bezpieczeństwo wschodniej flanki NATO śro, 20 maj - PAP | Państwa krytykują zachowanie izraelskiego ministra wobec aktywistów z flotylli dla Strefy Gazy śro, 20 maj - PAP | Skorygowany zysk na akcję Nvidii wyniósł 1,87 USD, powyżej oczekiwań śro, 20 maj - PAP | Kazachstan - Sąd zgodził się na ściągnięcie od Gazpromu 1,4 mld dolarów na rzecz Naftohazu śro, 20 maj - PAP |
więcej...
|
|
|
|
|