nie, 19 kwi 2026, 13:08 CEST, NY 7:08, Londyn 12:08, Tokio 20:08, ^SPX +1.20% | Przegląd wiadomości (Analizy Wszystkie) | |
8 lat więzienia za znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem nad synem PAP - Kraj 8 kwi 2026, 17:11
8.04.2026, Gdańsk (PAP) - Bartosz O. został prawomocnie skazany na 8 lat więzienia za znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem, czego skutkiem były ciężkie obrażenia kilkumiesięcznego syna. Matka została uniewinniona. Sąd Apelacyjny w Gdańsku utrzymał w mocy wyrok sądu I instancji.Oskarżonych w środę nie było na sali rozpraw. Sprawa dotyczy pary, która żyła w nieformalnym związku w gminie Susz w woj. warmińsko-mazurskim. Ich kilkumiesięczny syn w poważnym stanie trafił do szpitala w Iławie zimą 2024 r., gdzie początkowo podejrzewano zapalenie opon mózgowych. Później okazało się, że obrażenia są po pobiciu. Chłopiec do dziś wymaga opieki i odczuwa skutki zdarzeń sprzed kilku lat.W środę rozpoczął się proces apelacyjny i jeszcze tego samego dnia sąd ogłosił prawomocny wyrok w tej sprawie. Apelację od werdyktu I instancji wywiedli oskarżony oraz prokurator.W środę Sąd Apelacyjny w Gdańsku utrzymał w mocy zaskarżony wyrok, w którym Sąd Okręgowy w Elblągu skazał w sierpniu 2025 r., 38-letniego Bartosza O. na 8 lat więzienia oraz zakaz kontaktowania się z pokrzywdzonym synem przez 10 lat.Mężczyzna został skazany za znęcanie się fizyczne nad osobą nieporadną ze względu na wiek ze szczególnym okrucieństwem, czego skutkiem były ciężkie obrażenia ciała. Od zatrzymania przebywa w areszcie tymczasowym.Partnerka mężczyzny i matka chłopca - 30-letnia Aneta S., odpowiadająca za pomocnictwo, została uniewinniona.W uzasadnieniu sąd stwierdził, że żadna z apelacji nie zasługiwała na uwzględnienie. Sędzia Aleksandra Kaczmarek podkreśliła, odnosząc się do apelacji prokuratury, że sąd apelacyjny nie dopatrzył się błędu w ustaleniach faktycznych, czy też niewłaściwej oceny dowodów przez sąd I instancji.- Wręcz przeciwnie, ta ocena została dokonana w sposób prawidłowy i w ocenie sądu odwoławczego oskarżonej Anecie S. nie można przypisać żadnych zachowań, które wskazywałyby na to, że nie reagowała w sposób właściwy na jakiekolwiek niewłaściwe zachowania swojego konkubenta - zaznaczyła sędzia Kaczmarek.Sąd uzasadnieniu podkreślił, że kobieta zwracała m.in. uwagę, że mężczyzna niewłaściwie podnosi syna.- Materiał dowodowy wskazuje na to, że Aneta S. zajmowała się dziećmi na tyle, ile pozwalały jej możliwości, w sposób prawidłowy. Natomiast do inkryminowanego zdarzenia - tego, które skutkowało najpoważniejszymi skutkami zdrowotnymi jeżeli chodzi o małoletniego doszło w czasie, kiedy poszła odprowadzić jedno z dzieci do przedszkola, drugie do szkoły. W tym czasie dzieckiem opiekował się wyłącznie oskarżony, który był z nim sam w domu - tłumaczyła sędzia Kaczmarek i podkreśliła, że nie było żadnych dowodów wskazujących na jej sprawstwo czynów zarzucanych przez prokuraturę.Sąd jednocześnie w uzasadnieniu zaznaczył, że odnośnie Bartosza O. wyrok jest słuszny. - Apelacja okazała się bezskuteczna - stwierdziła sędzia.Sąd podkreślił, że z opinii biegłych wynika, iż dwa krwiaki, które zostały stwierdzone u chłopca nie były przypadkowe i będą miały wpływ na jego dalszy rozwój. Ponadto, pozostałe urazy dotyczące m.in. złamania kości promieniowej u dziecka, którego mechanizm polegał na pociągnięciu lub skręceniu, wymagał działania z dużą siłą i gwałtownością. Sąd zaznaczył, że biegli wykluczyli, żeby do takich urazów mogło dojść przypadkowo w momencie upuszczenia dziecka na ziemię.Sąd uznał, że kara 8 lat wobec podsądnego, jest karą adekwatną, bo czyn jest wyjątkowo karygodny zważywszy, że ten dopuścił się tego wobec własnego całkowicie bezbronnego dziecka.Wyrok jest prawomocny. (PAP)kszy/ agz/ Zamieszczone na stronach internetowych portalu Stooq materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisu Informacyjnego PAP, będącego bazą danych, którego producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa SA z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Stooq na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione.
RSS
| | |
|
|