sob, 18 kwi 2026, 22:05 CEST, NY 16:05, Londyn 21:05, Tokio 5:05, ^SPX +1.20% | Przegląd wiadomości (Wszystkie Kraj) | |
 13.03.2026, Chmielnik (PAP) - Prezydent RP Karol Nawrocki (C) podczas spotkania z mieszkańcami powiatu kieleckiego, 13 bm. w Chmielniku. (fot. Leszek Szymański)
| | Nawrocki: decyzje dot. polskiego bezpieczeństwa są decyzjami zwierzchnika sił zbrojnych, a nie Brukseli PAP - Kraj 13 mar 2026, 20:51
13.03.2026, Chmielnik (PAP) - Decyzje dotyczące polskiej suwerenności, bezpieczeństwa czy sił zbrojnych są decyzjami zwierzchnika sił zbrojnych, a nie Brukseli - powiedział prezydent Karol Nawrocki podczas spotkania z sympatykami w Chmielniku (woj. świętokrzyskie). Są granice centralizacji UE; wyznacza je polski ustrój - dodał.Nawrocki podczas piątkowego spotkania powiedział, że dotrzymał obietnicy złożonej podczas kampanii wyborczej i przyjechał do tego świętokrzyskiego miasta już jako prezydent RP.Podczas swojego wystąpienia Nawrocki odniósł się do ogłoszonej w czwartek decyzji, że nie podpisze ustawy wdrażającej unijny program pożyczek na obronność SAFE. - Uznaję, że decyzje dotyczące polskiej wolności, suwerenności, bezpieczeństwa, rozwoju polskich sił zbrojnych, przemysłu zbrojeniowego, są decyzjami zwierzchnika polskich sił zbrojnych, a nie Brukseli, nie Unii Europejskiej - powiedział Nawrocki.Jak mówił, Polska chce współpracować w ramach UE, ale "są granice centralizacji Unii Europejskiej". - Te granice wyznacza polski ustrój, Konstytucja RP, ale także Traktat o Unii Europejskiej - mówił.Zdaniem Nawrockiego, unijny program SAFE jest niezgodny zarówno z traktatami unijnymi, jak i polską konstytucją. - Nie możemy oddawać suwerenności decyzji ws. bezpieczeństwa UE, bo na to nie pozwala zasadnicze prawo w Polsce - stwierdził prezydent.Oświadczył, że Kancelaria Prezydenta przez wiele tygodni angażowała się w prace nad ustawą, ale - jak zaznaczył - "nie udało się dopracować projektu do takiego poziomu, w którym moglibyśmy powiedzieć, że zachowamy suwerenność i będziemy mogli skorzystać z tych środków finansowych".- To zbyt poważne zobowiązanie, by je podpisać, nie mając świadomości, jak będzie wyglądało ryzyko walutowe w kolejnych latach, jak będzie wyglądała UE w roku 2050 czy 2060, jak będą wtedy wyglądały rządy we Francji, Niemczech, innych krajach europejskich - kontynuował prezydent.Nawrocki ponowił też apel o zajęcie się przez Sejm prezydenckim projektem ustawy o tzw. polskim SAFE 0 proc., który - według deklaracji prezydenta - pozwoliłby na wykorzystanie 185 mld zł na obronność z zysków NBP. - Ta ustawa jest gotowa, można ją przyjąć i będzie gwarantowała i elastyczne i dopasowane do polskich potrzeb i nieoprocentowane do 2070 r. środki na rozwój polskich sił zbrojnych - oświadczył.Jak mówił Nawrocki, skorzystanie z zysków NBP to nie jedyne rozwiązanie dla dofinansowania polskiej obronności. Dodał, że inne rozwiązanie przedstawił podczas swojej wizyty w Berlinie i rozmowy z kanclerzem Friedrichem Merzem. Wskazał, że chodzi o finansowanie polskich zbrojeń z reparacji wojennych, które miałyby zostać wypłacone przez Niemcy.- Skoro jest tak wielka troska o rozwój polskich sił (ze strony Niemiec i partnerów zachodnich - PAP), to czy nie powinniśmy wreszcie zrealizować planu, w którym Niemcy zaczynają spłacać Polsce reparacje, a my inwestujemy te środki finansowe w nasze bezpieczeństwo? - pytał prezydent.Prezydent stwierdził też, że "znalazł więcej zrozumienia w kanclerzu Merzu niż w premierze Donaldzie Tusku, który pojechał do kanclerza Merza i powiedział, że Polacy reparacje spłacą sami".- Skoro mamy sami spłacać reparacje (...) to czemu nie możemy sami zapłacić za nasze zbrojenia? - zastanawiał się Nawrocki. - Chcemy mieć silną armię, ale chcemy także mieć suwerenną, wolną, niepodległą Rzeczpospolitą, która jest częścią Unii Europejskiej; a Polska już nie jest i nie będzie w kwestiach gospodarczych i militarnych gospodarstwem pomocniczym jakiegokolwiek państwa - podkreślił Nawrocki.Zdaniem Nawrockiego "mamy w Polsce kryzys władzy politycznej, kryzys władzy publicznej". - Wielu polityków przyzwyczaiło się do tego, że można kłamać, nie realizować swoich obietnic, nie realizować "100 konkretów", bo nikt o nie nie spyta. Chcę być prezydentem, który i przy tych małych i przy tych wielkich obietnicach będzie zawsze czuł się zobowiązany głosem swojego narodu i głosem narodu polskiego będzie - mówił prezydent.Nawrocki przypomniał, że w czasie kampanii wyborczej powstał program "Plan 21", z którym szedł do wyborów prezydenckich. Dodał, że program ten jest dla niego zobowiązaniem na całą prezydencką kadencję. Poinformował jednocześnie, że od zaprzysiężenia 6 sierpnia 2025 roku jego kancelaria przygotowała już 17 inicjatyw ustawodawczych.- Wszystkie te 17 inicjatyw ustawodawczych, poza jedną (...) zamrożone są w polskim Sejmie - powiedział. Pokreślił, że wśród zablokowanych ustaw znajduje się m.in. projekt zakładający obniżenie cen energii elektrycznej o 33 proc. oraz propozycja zwolnienia z podatku rodziców posiadających dwoje i więcej dzieci. Zaapelował do Włodzimierza Czarzastego, aby "odmroził prezydenckie projekty ustaw".Prezydent Karol Nawrocki poinformował w czwartkowym orędziu, że nie podpisze rządowej ustawy wdrażającej unijny mechanizm dozbrajania SAFE. Prezydent zagroził też rządowi, że jeśli spróbuje pozyskać środki z SAFE bez ustawy zawetowanej przez niego, może narazić się na konsekwencje karne. "Przestrzegam, że wszelkie próby zagranicznego zadłużania naszego kraju w sposób pozaprawny, tylnymi drzwiami, wcześniej czy później spotkają się z odpowiedzialnością zarówno polityczną, jak i prawną" - oświadczył.Tymczasem na piątkowym nadzwyczajnym posiedzeniu rząd przyjął uchwałę, na podstawie której zostanie zrealizowany program Polska Zbrojna. - Będzie trudniej, ale zrobimy to; weto prezydenta pod ustawą wdrażającą program SAFE nas nie zatrzyma - powiedział premier Tusk.Rząd deklaruje, że po wecie prezydenta SAFE będzie realizowany w ramach Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych. Fundusz ten został utworzony na podstawie uchwalonej w marcu 2022 roku (w czasach rządów PiS) ustawy o obronie ojczyzny. Działa w ramach Banku Gospodarstwa Krajowego. Ustawa zakłada, że BGK na potrzeby Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych może zaciągać pożyczki oraz wystawiać obligacje.Polski wniosek złożony do programu SAFE opiewał na 43,7 mld euro i uzyskał akceptację instytucji unijnych. Tym samym Polska została wskazana jako największy beneficjent programu. Według deklaracji rządu 89 proc. z tych środków miałoby trafić do polskich firm zbrojeniowych.Sprawa SAFE stała się w ostatnich tygodniach przedmiotem sporu politycznego między rządem i opozycją. Rządzący podkreślali, że nisko oprocentowane pożyczki z odroczoną spłatą to niespotykana szansa zarówno na modernizację polskiego wojska, jak i rozbudowę polskiego przemysłu obronnego. Jako dużą szansę dla Wojska Polskiego SAFE postrzegali także generałowie, w tym szef Sztabu Generalnego gen. Wiesław Kukuła oraz szef odpowiedzialnej za zakupy sprzętu Agencji Uzbrojenia gen. Artur Kuptel.Opozycja - w tym PiS i Konfederacja - zgłaszała wątpliwości; ze sceptycyzmem spotkały się deklaracje rządu dot. wydania 89 proc. środków z SAFE w Polsce. Opozycja twierdziła również, że w programie został zaszyty "jakiś mechanizm warunkowości", który pozwoli KE ingerować w polską politykę obronną. (PAP)mml/ maj/ rbk/ mhr/ Zamieszczone na stronach internetowych portalu Stooq materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisu Informacyjnego PAP, będącego bazą danych, którego producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa SA z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Stooq na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione.
RSS
| | |
|
|