pon, 9 mar 2026, 13:38 CET, NY 8:38, Londyn 12:38, Tokio 21:38, WIG20 -1.18%
 Symbol np: ^SPX   
 Symbol np: ^SPX   
Login i hasło     zapisz  
Przegląd wiadomości (Analizy Wszystkie)
Widok: Ostatnia | Kilka | WszystkieKategoria: Biznes | Kraj i Świat | Kraj | Świat | Wszystkie
Źródła:
Szukaj w niusach:
Po Radzie Krajowej Polski 2050 wśród członków głosy o końcu partii
PAP - Kraj
14 lut 2026, 20:50


14.02.2026, Warszawa (PAP) - To symboliczny koniec partii - powiedziała posłanka Polski 2050 Aleksandra Leo po Radzie Krajowej ugrupowania. Wiceszefowa partii Paulina Hennig-Kloska oceniła, że sobotnie wydarzenia nie mają nic wspólnego z demokracją. Posłanka Ewa Szymanowska ostro skrytykowała na X Katarzynę Pełczyńską-Nałęcz.

Sobotnia Rada Krajowa Polski 2050 zobowiązała członków partii, by do Zjazdu Krajowego zaplanowanego na 21 marca zaprzestali eskalacji napięć, chce też zawieszenia postępowań dyscyplinarnych oraz powstrzymania się od zmian personalnych w organach publicznych i samorządowych. Po obradach Rady Krajowej odejście z Polski 2050 ogłosiła posłanka Żaneta Cwalina-Śliwowska. Według niej nie do końca jest przejrzyste, w jaki sposób została zwołana Rada Krajowa i czy stało się to zgodnie z regulaminem.

Wiceszefowa Polski 2050 Paulina Hennig-Kloska zapytana o sobotnie wydarzenia w partii powiedziała PAP, że na posiedzeniu Rady Krajowej "trochę ustawioną większością" przyjęta została "uchwała kagańcowa" Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz. Dodała, że uchwała ta mówi, że "posłowie i senatorowie nie mają prawa podejmować w swojej sprawie żadnych decyzji i to przewodnicząca, a nie członkowie klubu będzie decydowała, kto stoi na czele klubu" - zaznaczyła Hennig-Kloska.

- My nie zapisywaliśmy się do partii, w której zabiera się ludziom głos i stanowi za nich - zaznaczyła Hennig-Kloska.

W jej ocenie sobotnie wydarzenia na Radzie Krajowej nie mają nic wspólnego ani z demokracją, ani z solidarnością. - Tym bardziej, jeżeli spojrzymy na to, że przed Radą Krajową pani przewodnicząca rękami sekretarza generalnego zablokowała wybory uzupełniające niektórych delegatów, by utrzymać większość w Radzie - powiedziała.

- Dla mnie to jest cementowanie władz klubu, a my nie mieliśmy być o stołkach. (...) A tu sprowadza się znowu Polskę 2050 do dyskusji o stołkach, tym razem o stołku po wicepremierce - oceniła Hennig-Kloska.

- Kolejny stołek, o który bije się koleżaństwo, to stołek przewodniczącego klubu. Na jego czele powinna stać osoba, która klub jednoczy, więc cementowanie władzy w rękach kogoś, kto klub dzieli jest działaniem na szkodę tego klubu - podkreśliła. Dodała, że jest to sytuacja nie do przyjęcia.

- Pewnie w najbliższych dniach będziemy ze sobą rozmawiać, co dalej z tym zamierzamy zrobić. Oczywiście mamy pełną świadomość tego, że ta uchwała nie ma mocy prawnej, bo wątpliwe są podstawy do jej podjęcia przez Radę Krajową - zauważyła. Dodała, że uchwała jest również niezgodna z regulaminem Sejmu i z ustawą o mandacie posła i senatora.

- Ja to porównuję trochę do ustawy Zbigniewa Ziobro, która cementowała władzę w Prokuraturze Krajowej - oceniła.

Hennig-Kloska zapytana czy widzi jeszcze szansę dla Polski 2050 powiedziała, że "dzisiaj partia boryka się z ogromnym problemem, jeżeli chodzi o zaufanie społeczne". - Tego typu działania zabierają jej tlen, bo jeżeli nie ma zaufania wewnątrz klubu parlamentarnego i torpeduje się szansę na jego odbudowę, to w naturalny sposób to będzie rozszerzać się o sympatyków i wyborców - dodała.

Dramatyczny wpis zamieściła na portalu X posłanka Ewa Szymanowska. Napisała, że uchwała "kagańcowa" mogła przejść większością 27 do 26 tylko dzięki temu, że wcześniej władze partii nie dopuściły do uzupełnienia składu rady o dwie osoby na miejsce posłów, którzy zostali wiceprzewodniczącymi partii, zwalniając tym samym miejsce w Radzie Krajowej. Chodzi o Sławomira Ćwika, który był reprezentantem klubu w radzie oraz Rafała Kasprzyka jako reprezentanta regionu świętokrzyskiego. Według Szymanowskiej w radzie powinien się więc znaleźć nowy przedstawiciel klubu oraz nowy przedstawiciel regionu świętokrzyskiego, do tego jednak nie dopuszczono. Gdyby te osoby były - wynik głosowania nad uchwałą "kagańcową" byłby inny - przekonuje posłanka.

W swoim wpisie oceniła też bardzo ostro nową przewodniczącą partii Katarzynę Pełczyńską-Nałęcz. "Szymonie, wielu z nas przestrzegało Cię przed Katarzyną Pełczyńską Nałęcz. Mówiliśmy, że zabierze Ci partię i ją zniszczy. Nie chciałeś słuchać, a szkoda. Uległeś manipulacji, jak wielu tych, którzy uwierzyli, że tylko ona nas uratuje. Nie uratuje - bo nigdy nie miała takich intencji. Mało tego: to ona niezmiennie najbardziej buja koalicyjną łódką, na co nigdy nie miała zgody naszego klubu" - zwróciła się do założyciela ugrupowania Szymona Hołowni.

Zdaniem Szymanowskiej "Polska 2050 pod przywództwem Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz to dziś partia skrajnie niedemokratyczna, dopasowująca prawo i wewnętrzne zasady pod siebie, a nie pod ludzi". "Dzisiejsza Rada Krajowa to jednoznacznie udowadnia. Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz dużo mówi o jedności i "pojednanej różnorodności", a jednocześnie pozwala, by na wewnętrznych grupach lał się niewyobrażalny hejt i obrażano osoby, które nie są jej przychylne. Sama z zasady nie brudzi sobie rąk, od tego ma swoich ludzi. Nie reaguje na to, mimo że jest na tych samych grupach" - napisała Szymanowska. Zapewniła zarazem, że nie odchodzi z partii.

Szymanowska powiedziała PAP, że uchwała została przyjęta po to, by uniemożliwić odwołanie szefa klubu Pawła Śliza, czego chcą m.in. sygnatariusze listu w sprawie zmian w klubie. Przyznała zarazem, że skutek tej uchwały jest również taki, że każdy członek Polski 2050 może teraz zrobić lub powiedzieć cokolwiek, ale i tak go nie można będzie usunąć. - Mogę powiedzieć, że chcę np. koalicji z Grzegorzem Braunem, ale i tak nikt mi nic nie zrobi - powiedziała Szymanowska. Jej zdaniem świadczy to o tym, że uchwała jest też niekorzystna dla władz partii.

Również posłanka Aleksandra Leo określiła przyjętą przez Radę Krajową Polski 2050 uchwałę jako "kagańcową". - To jest taki symboliczny koniec Polski 2050, do której przystępowałam. Polski 2050, która miała być demokratyczna, solidarna, zielona - oceniła w rozmowie z Polsat News.

Zapowiedziała, że w ciągu najbliższych kilku dni grupa posłów, posłanek i senatorów, z którą działa podejmie decyzję, co dalej w kontekście przyszłości partii Szymona Hołowni.

Poseł Polski 2050 Łukasz Osmalak, odnosząc się do odejścia Żanety Cwaliny-Śliwowskiej z partii wskazał, że "nie jest żadną tajemnicą", że od pewnego czasu w ugrupowaniu panuje różnica zdań. - Ja oczywiście odbieram to tak, że chyba nie wszyscy są w stanie unieść ciężar tego, że to wszystko nie potoczyło się po ich myśli. Niestety niektórzy nie trzymają ciśnienia, reagują nerwowo i stąd pojawiają się tego typu sytuacje - powiedział Osmalak w Polsat News.

Także wiceminister cyfryzacji, poseł Polski 2050 Michał Gramatyka ocenił, że odejście Cwaliny-Śliwowskiej to efekt niemożliwości pogodzenia się z decyzją Rady Krajowej Polski 2050, która przyjęła tak zwaną uchwałę pokojową.

Gramatyka zaznaczył, że sobotnie zachowania kolegów z partii "budzą w nim duży niesmak". Jak powiedział, działania niektórych członków Polski 2050 są odpowiedzią na zmiany wprowadzane przez nową przewodniczącą partii - Katarzynę Pełczyńską-Nałęcz.

- Próbują walczyć metodami, które z demokracją nie mają wiele wspólnego - powiedział wiceszef MC. - Dla mnie praca jest najważniejsza i miałem głęboką nadzieję, że w momencie, kiedy ten proces wyborczy się skończy, wszyscy po prostu ruszymy do roboty - dodał.

Sobotnia Rada Krajowa Polski 2050 miała uspokoić nastroje w partii, w której trwa wewnętrzna walka o wpływy. Pod koniec stycznia br. nową przewodniczącą ugrupowania została Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, ale w wewnątrzpartyjnych wyborach niewiele mniej głosów otrzymała jej rywalka Paulina Hennig-Kloska.

W klubie Polski 2050 jest 31 posłów. Ugrupowanie wraz z KO, PSL i Lewicą tworzy koalicję rządową. (PAP)

pś/ mchom/ bch/ kpr/ mark/

Zamieszczone na stronach internetowych portalu Stooq materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisu Informacyjnego PAP, będącego bazą danych, którego producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa SA z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Stooq na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione.

  RSS  
Najświeższe niusy
GE Aerospace zainwestuje dodatkowy 1 mld USD w USA
13:35 - Reuters
W lutym ogólny klimat koniunktury w przemyśle pogorszył się - IRG SGH
13:34 - PAP
Grzegorz Braun wezwany do prokuratury na 23 marca
13:33 - PAP
W ocenie premiera niepewność wokół "SAFE 0 proc." i rezerw złota była negatywna dla polskich obligacji
13:31 - PAP
Branża naftowo-gazowa wzywa UE do wstrzymania przepisów o emisjach metanu
13:28 - Reuters

 więcej...


Pozostałe niusy z PAP
Rzecznik MSZ Iranu: nasza armia nie brała na cel Azerbejdżanu, Turcji ani Cypru
pon, 13:25 - PAP
W Rybniku znaleziono ciała byłego szefa śląskich prokuratorów i jego syna
pon, 13:24 - PAP
Śląskie - PKP PLK przebudują stację Sosnowiec Południowy
pon, 13:23 - PAP
NWZ XTPL zdecydowało o podwyższeniu kapitału zakładowego poprzez emisję do 300 tys. akcji serii Y
pon, 13:21 - PAP
Szwecja - coraz bliższa Polsce w obliczu zagrożenia ze strony Rosji 
pon, 13:18 - PAP

 więcej...


Pomoc - Dla Webmasterów - RSS - Reklama - Regulamin - Prywatność [ustawienia] - Zero reklam - Stooq - Aplikacja na Androida - Ziemia: CO2 CH4 Temp.

© 2000-2026 Stooq