sob, 14 lut 2026, 21:15 CET, NY 15:15, Londyn 20:15, Tokio 5:15, ^SPX +0.05%
 Symbol np: ^SPX   
 Symbol np: ^SPX   
Login i hasło     zapisz  
Przegląd wiadomości (Analizy Wszystkie)
Widok: Ostatnia | Kilka | WszystkieKategoria: Biznes | Kraj i Świat | Kraj | Świat | Wszystkie
Wyświetl: Tytuły i nagłowki | Tylko tytuły
Źródła:
Szukaj w niusach:
Białystok: kierowca autobusu skazany w związku ze śmiercią pasażera
PAP - Kraj
4 lut 2026, 16:45


4.02.2026, Białystok (PAP) - Na rok więzienia w zawieszeniu skazał w środę Sąd Rejonowy w Białymstoku kierowcę miejskiego autobusu w związku z wypadkiem, w którym zginął pasażer. Mężczyznę przycisnęły zamykające się drzwi, a gdy pojazd ruszył, upadł on na jezdnię i zmarł wskutek obrażeń.

Wyrok jest zgodny z wnioskiem prokuratury. To rok więzienia w zawieszeniu na dwa lata i po tysiąc zł nawiązki dla bliskich ofiary; to w sumie siedem osób, które miały w tej sprawie status oskarżycieli posiłkowych.

Orzeczenie jest nieprawomocne. Obrona, która chciała uniewinnienia, ewentualnie nadzwyczajnego złagodzenia kary zapowiada wystąpienie o uzasadnienie na piśmie, co otwiera jej drogę do ewentualnej apelacji.

Do wypadku doszło w maju 2024 r. przy przystanku autobusowym na pętli przy skrzyżowaniu ulic Raginisa i Niemeńskiej w Białymstoku. Nogę jednego z pasażerów przycisnęły zamykające się drzwi pojazdu. 56-letni kierowca ruszył, wskutek czego pasażer, starszy mężczyzna, stracił równowagę i upadł. Był ciągnięty przez autobus, a ostatecznie przyciśnięty prawym, tylnym kołem do krawężnika. Zmarł wskutek odniesionych obrażeń.

Według aktu oskarżenia Prokuratury Rejonowej Białystok-Północ, kierowca miejskiego autobusu nieumyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym - nienależycie obserwował sytuację w przestrzeni pasażerskiej, nie dostrzegł pasażera wysiadającego przez trzecie drzwi pojazdu i w takiej sytuacji ruszył z przystanku.

Kierowca nie przyznał się do takiego zarzutu. Przed sądem odmówił składania wyjaśnień, ale w śledztwie mówił, że gdy doszło do wypadku, robił szósty kurs na swojej trasie, mocno padało, a widoczność była bardzo ograniczona. Zapewniał, że na przystanku zatrzymał się we właściwym miejscu, otworzył drzwi, wysadził pasażerów i nie widział, żeby ktoś jeszcze wsiadał lub wysiadał.

Podkreślał, że prowadził autobus, w którym zamknięcie drzwi poprzedzone jest ostrzegawczym sygnałem dźwiękowym, są w nim też nalepki zakazujące wsiadania bądź wysiadania po takim sygnale. Mówił, że drzwi zamknęły się bez problemu, a - jak zaznaczył - w tym modelu pojazdu nie da się nim ruszyć z drzwiami niedomkniętymi. Według jego wyjaśnień, gdy ruszył, do drzwi z przodu podbiegła kobieta, krzycząc, by się zatrzymał. To ona mu powiedziała, że pod kołem autobusu leży człowiek.

Przyznał jednak, że przegubowy autobus stał na pętli w taki sposób, że nie widział w lusterkach końca pojazdu, nie patrzył też na - znajdujące się w pojeździe - monitory kamer.

Sąd uznał, odwołując się przede wszystkim do opinii biegłego i wyników oględzin autobusu, że kierowca mógł obserwować sytuację w pojeździe i za drzwiami, gdyby skorzystał z kamer monitoringu w autobusie i prawego lusterka.

Jak mówiła w uzasadnieniu wyroku sędzia Magdalena Beziuk-Gawęcka, nie ma przy tym znaczenia, że nie zadziałał w drzwiach tzw. system rewersu (powodujący w takiej sytuacji ich otwarcie) i nie zwalnia to kierowcy z odpowiedzialności za decyzję o możliwości bezpiecznego ruszenia - lub nie - z przystanku.

- Oskarżony jest kierowcą i to on decyduje, czy warunki, sytuacja na drodze, w tym przypadku w autobusie czy też na przystanku, pozwalają na podjęcie decyzji o rozpoczęciu procesu ruszania - powiedziała.

Warunkowo zawieszając wykonanie kary, sąd wziął pod uwagę trudną sytuację rodzinną tego mężczyzny; z tych samych powodów zwolnił go też od kosztów sądowych. Decydując o wysokości nawiązek na rzecz bliskich ofiary wypadku sąd ocenił, że kwoty po 1 tys. zł będą realne do zapłaty przez oskarżonego i nie uwzględnił wniosku pełnomocnika oskarżycieli posiłkowych, by było to po 5 tys. zł.

- W przypadku śmierci osoby bliskiej żadna kwota nie odda tak naprawdę straty, niemniej kwoty zasądzonych nawiązek muszą być realne do spełnienia dla oskarżonego - dodała sędzia Beziuk-Gawęcka. (PAP)

rof/ agz/

Zamieszczone na stronach internetowych portalu Stooq materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisu Informacyjnego PAP, będącego bazą danych, którego producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa SA z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Stooq na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione.

  RSS  
Najświeższe niusy
Zakopane przeżywa walentynkowy najazd turystów
16:45 - PAP
System CoolCryo spółki Medinice ze zgodą FDA na obrót w USA
15:15 - PAP
Do tej pory zyski 74 proc. amerykańskich spółek przekroczyły oczekiwania - FactSet
15:08 - PAP
Rząd chce przekonać UE, by nie włączać opakowań po mleku do systemu kaucyjnego
15:00 - PAP
Arabia Saudyjska, Katar, Hiszpania i Francja to nowe kierunki ekspansji polskich firm
14:57 - PAP

 więcej...


Pozostałe niusy z PAP
Zełenski odebrał w Monachium nagrodę im. von Kleista; to nagroda dla naszej siły i przyjaźni
sob, 20:55 - PAP
Po Radzie Krajowej Polski 2050 wśród członków głosy o końcu partii
sob, 20:50 - PAP
Sikorski: zaczęliśmy dojrzałą rozmowę transatlantycką o przyszłym kształcie NATO
sob, 20:07 - PAP
Gubernator Kalifornii: USA są dziś największym źródłem niestabilności na świecie
sob, 19:02 - PAP
Maria Corina Machado: wrócę do Wenezueli, gdy będzie to możliwe
sob, 18:59 - PAP

 więcej...


Pomoc - Dla Webmasterów - RSS - Reklama - Regulamin - Prywatność [ustawienia] - Zero reklam - Stooq - Aplikacja na Androida - Ziemia: CO2 CH4 Temp.

© 2000-2026 Stooq