nie, 18 sty 2026, 5:50 CET, NY 23:50, Londyn 4:50, Tokio 13:50, ^SPX -0.06% | Przegląd wiadomości (PAP) | |
Ekspert: rewizjonistyczne głosy w Niemczech są marginalne, ale nie wolno ich lekceważyć PAP - Świat 15 gru 2025, 18:20
15.12.2025, Warszawa (PAP) - Głosy w Niemczech wzywające do rewizji granic są powiązane z popularnością AfD, ale pozostają marginalne - powiedział PAP prof. Arkadiusz Stempin z Uczelni Korczaka. Janusz Reiter, były ambasador RP w Niemczech zaznaczył, że nie należy ich lekceważyć, ponieważ wzrost nacjonalizmów widać też w wielu krajach.W ostatnim czasie w niemieckich mediach społecznościowych częściej pojawiają się wpisy wzywające do rewizji zachodniej granicy Polski. Jak poinformowała Polską Agencję Prasową Naukowa i Akademicka Sieć Komputerowa, nie jest to jednak skoordynowana akcja inspirowana np. przez rosyjskie ośrodki, lecz raczej naturalny wzrost liczby treści podejmujących tę tematykę. Wpisy te promują narrację o rzekomym prawie Niemiec do terenów Polski zachodniej, a także zawierają sugestie przedstawiające państwo niemieckie jako ofiarę porozumień zawartych po zakończeniu II wojny światowej.Ziemie Zachodnie i Północne to terytoria przyznane Polsce po II wojnie światowej zgodnie z postanowieniami konferencji tzw. Wielkiej Trójki - USA, Wielka Brytania, ZSRR - w Jałcie i Poczdamie z 1945 r. Obejmują one m.in. Śląsk, Pomorze Zachodnie oraz Warmię i Mazury.Prof. Arkadiusz Stempin z Uczelni Korczaka, ekspert ds. Niemiec, powiedział PAP, że wzrost liczby takich wpisów jest związany ze wzrostem popularności Alternatywy dla Niemiec (AfD). Jak dodał, żadne inne ugrupowanie polityczne w Niemczech nie artykułuje podobnych poglądów. - Skrajna nacjonalistyczna prawica funkcjonuje jednak w zamkniętej bańce. W Niemczech ani inne partie, ani ich wyborcy nie są zainteresowani rewizją granic w Europie - podkreślił prof. Stempin.Jego zdaniem pozwala to postawić tezę, że możliwości wzrostu społecznej popularności takich poglądów są bardzo ograniczone - AfD ma np. dobre notowania głównie we wschodnich landach i to się szybko nie zmieni. - Większość elektoratu niemieckiego trwa nawet nie przy sprawie granicy polsko-niemieckiej, ale przy paradygmacie niezmieniania granic powstałych po roku 1945 r. To przekonanie jest bardzo silne i manifestuje się aprobatą granicy polsko-niemieckiej oraz protestem zdecydowanej większości niemieckiego społeczeństwa przeciwko agresji Putina na Ukrainę - powiedział PAP prof. Stempin.Jego zdaniem to właśnie silne przekonanie o trwałości granic ukształtowanych po II wojnie światowej przyczyniło się do zasadniczej zmiany stosunku Niemców do Rosji - z pozytywnego na negatywny - po wywołaniu przez Władimira Putina wojny na Ukrainie.Podobną ocenę przedstawia były ambasador RP w Niemczech, a także w Stanach Zjednoczonych, Janusz Reiter. W rozmowie z PAP podkreślił on, że kwestionowanie polskiej granicy zachodniej pozostaje w Niemczech zjawiskiem marginalnym. Zaznaczył jednak, że nie należy go lekceważyć, ponieważ podobne tendencje - w tym wzrost popularności nacjonalizmów - są widoczne w wielu krajach.Każdy nacjonalizm - przypomina Reiter - buduje własną opowieść i odwołuje się do wybranych wątków historii, najczęściej związanych z poczuciem krzywdy. Niemiecki nacjonalizm w naturalny sposób sięga więc po narrację o ziemiach utraconych po II wojnie światowej. Może on również podsycać nieufność i wrogość wobec Polski, która przejęła te terytoria.- To jest oczywiście niebezpieczne, ponieważ jest coraz mniej ludzi pamiętających wydarzenia sprzed 80 i więcej lat, co zwiększa podatność na manipulacje. Ruchy nacjonalistyczne tworzą i podsycają poczucie krzywdy narodowej. W Niemczech pozostają one politycznym marginesem, ale nie wolno ich lekceważyć, ponieważ sprzyja im obecny klimat niepewności panujący w świecie zachodnim - podkreślił były ambasador.Reiter przypomniał, że Polska i Niemcy odniosły ogromny sukces, przezwyciężając historyczne obciążenia. - Dziś mamy granicę uznaną przez obie strony, jesteśmy państwami przyjaznymi, należymy do tych samych sojuszy i tych samych wspólnot. To jest dobro, o które trzeba zabiegać - podkreślił. Jego zdaniem należy robić wszystko, by nie dopuścić do narzucenia w debacie publicznej nacjonalistycznego języka nieufności i oskarżeń.Odnosząc się do Niemiec, Reiter zaznaczył, że należy wzmacniać ten nurt myślenia i polityki, który prowadzi do przezwyciężania dawnych polsko-niemieckich antagonizmów. - Możemy się spierać o wiele kwestii, ale łączy nas wspólny interes: obrona europejskiego ładu, który dał Polsce i Niemcom szansę życia w pokoju - powiedział były ambasador. (PAP)pś/ bst/ mhr/ Zamieszczone na stronach internetowych portalu Stooq materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisu Informacyjnego PAP, będącego bazą danych, którego producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa SA z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Stooq na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione.
RSS
| | |
|
|